|
Pierwszy wpis na nowym blogu. Z Anetą i Adamem miałem przyjemność pracować w lipcu. Z Panem Młodym znamy się od lat, w liceum razem graliśmy w piłkę (ach kiedy to było), Aneta zaś to sąsiadka za okna. Cała uroczystość przebiegła bez problemów, ale - chyba się ze mną zgodzą młodzi - najlepszy był plener. A zresztą oceńcie sami.





































































|